środa, 22 stycznia 2014

Dzisiaj jesteś dorosły, ale wczoraj byłeś dzieckiem.

"Dzi­siej­szy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziec­ko, które wczo­raj żyło ra­dością"
- Ronald Russel


  To dziwne, kiedy widzę na ulicy kobietę krzyczącą na swoje dziecko tylko za to, że się ubrudziło. Tak, jakby ona nie była kiedyś dzieckiem. A dziećmi byliśmy przecież wszyscy. Nikt nie rodzi się dorosły, każdy z nas kiedyś oddawał pod siebie mocz, wkładał palce tam, gdzie nie powinien i brudził się dosłownie na każdym kroku. Jak patrzę na niektórych dorosłych, którzy nie potrafią zająć się swoimi dziećmi, to zastanawiam się jak straszne musieli mieć dzieciństwo.


  Wychowanie rodzi wychowanie. Tak jak ja zostałam wychowana, tak będę wychowywać swoich podopiecznych. Prawda - nie zawsze tak jest. Czasem mieliśmy w domu tak źle, że za wszelką cenę nie chcemy doprowadzić do takiej sytuacji u siebie. Albo i odwrotnie... Chcemy, by w naszym domu było tak, jak to było w domu rodzinnym.








  Rodzice jednak nie zawsze radzą sobie z wychowaniem swoich dzieci. Nie dziwię im się. Potrafimy (zakładając, że ja też dzieckiem jestem, w końcu za ścianą rodzice wołają mnie właśnie na obiad) dać nieźle w kość ludziom, którzy się nami opiekują. Po to właśnie powstają bajki. Albo raczej powstawały, bo teraz trudno mi by było wskazać jakąś dobrą produkcję dla dzieci.

  Jednak te stare, zwłaszcza Disneya (ale nie tylko) wiele mnie nauczyły, dzięki czemu dzisiaj jestem takim wartościowym człowiekiem (sztuczna skromność jest dla słabych). Na przykład Król Lew. To wspaniała pozycja, którą powinien znać każdy człowiek. KAŻDY, bez wyjątków. Czego uczy Król Lew? Czym jest prawdziwa przyjaźń i miłość. Pokazuje konsekwencje naszych poczynań. Ale przede wszystkim przestrzega nas, że jeśli nie umiemy chodzić po skałach, to lepiej na nie nie wchodźmy, bo możemy spaść ( haha).

  Nie zapominajmy też o wspaniałej oprawie muzycznej. Nie ma chyba osoby, która słysząc tytuł "Król Lew" nie zacznie sobie nucić "Miiiiiiłość rooośnie woookół naaaas".

Ale, jak już wspominałam, Król Lew to tylko przykład. Jakie jeszcze bajki przychodzą wam na myśl, gdy przypominacie sobie dzieciństwo?

Apayan.

4 komentarze:

  1. ten cytat jest piękny ♥
    bardzo mądrze piszesz , oby tak dalej :))
    obserwuje
    http://staybloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. z moim dzieciństwem to najprędzej kojarzą mi sie muminki, miś koralgol oraz tabaluga :) jeżeli zajrzysz do mnie na bloga to prosiłabym o poklikanie w banery rekalmowe :) pozostacsoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny cytat <3
    ________
    Zapraszam na skomentowanie nowego posta!
    Jeśli dodasz się u mnie do obserwatorów, zrobię to samo u Ciebie. ;)
    http://malinowe-ciasto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny desing , pierwszy raz się z takim spotykam i ten gif z I love you z 128(...) Super :)
    http://esa-esaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń